A co jeśli nie umiem pływać ?
Próbuję sprostać ciągłemu lękowi i ujarzmić świadomość o zatapiających mnie ciągle falom. Bezustannie próbujemy przemóc nasze nieumiejętności, jednak na próżno. Uciszam myśl przebiegającą mi przez głowę mówiąca o bezwładnym poddaniu się spoczywaniu ciała w toni wodnej. Nie wiem jednak czy wyniesie mnie to nad wodę czy polecę na dno...
Szukam miejsca i rozwiązania dla tych którzy nie umieją pływać. Nie chcę myśleć co się z nami stanie. Ale wybierając między dwoma ryzykownymi rozstrzygnięciami, których jedno z nich okaże się porażką a ciągłą nieustająca walką, brakiem tchu i męczarnią jestem niezdecydowana. Być może nie ma dobrych odpowiedzi.
Jedyne co nam pozostaje to oddać się falom. Prawda, nigdy nie będziemy pływać jak oni. Ale będziemy wolno dryfować. Z powierzchni daleko do dna...
WelcomeAtChaos

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz