poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Nikogo nigdy nie zabili ? Robią to każdego dnia, wciąż na nowo...

 Wszystko przytłacza. Codziennie rano mogłabym zostać w łóżku cały dzień, aż do  nocy. Przykryć się kołdrą, schować. Nie chcę wychodzić do ludzi, do ich świata. Wszystko co odstaje od normy jest zagrożone... Ja odstaję od normy. Chcą mnie wcisnąć w swoje ramy i przestrzegania. Ja chcę tylko zostać sobą. Kolejny pusty dzień. Takie tylko chciałam ale za dużo kosztują...
 Dziś towarzyszy  mi jednak wiekszy zapał. Noce jak zwykle zlewają się z dniami. Może przez to, że w nocy wszystko się właśnie zaczyna. ..
 Coraz częściej myślę o tym piekle (czyt. szkoła) To miejsce kojarzy mi się z myślami samobójczymi. Może przez to, że jest codziennym środowiskiem w którym bycie wymaga udawania. Wszyscy kochają w niej ciebie jako osobę którą w głębi nie jesteś.
 Wracając do samobójstwa... Jego głośne rozważanie zostaje przerwane przez kontrowersyjność tematu ? Po prostu  temat tabu i chyba tyle... Nie trawię gdy ktoś wypowiada się o czymś o czym nic nie wie. Mówimy tu oczywiście o osobistym doświadczaniu a nie informacjach przeczytanyh z ogólnych wiadomości. Ludzie nie wypowiadają się tak po prostu na jakiś temat, oni go nieumiejętnie niszczą. Pzez swoje zdanie i możliwość ingerencji w temacie niszą rzeczy i osoby. Słowo " zła opinia " to za mało... To zbyt proste i łagodne określenie.. To po prostu przestępstwo.. Niszczenie czegoś co istnieje w swerze trudnodoświadczalnej. Ale nie sądzi się za coś czego praktycznie nie ma fizycznie.Trudno to przedstawić i udowodnić. Ale gdyby to było możliwe wtedy na szubienicach wisieliby wszyscy, którzy słowami kaleczą równie jak nożem.

"Well I put up a good fight
But your words cut like knives
And I'm tired"


 WelcomeAtChaos                                                       

1 komentarz:

  1. Od słowa zaczął się świat wg biblijnej historii... od słowa zaczyna się życie. Słowa ranią, ale i otwierają. Najgorsze, że my często mówimy, zamiast słuchać. Niektórzy robią to "zawodowo" i już zapomnieli jak to jest zamknąć wszechwiedzące usta i otworzyć "zapyziałe" serce, umysł. Ucinamy temat trudny, myśląc, że skoro nie słyszymy, to go nie ma. Jest taka słynna figurka-trzy małpki, jedna zakrywa oczy, druga usta, trzecia uszy (Nie widzę zła, nie mówię zła, nie słyszę zła). Tylko, że zamknięcie tematu nie powoduje, że coś znika. Jak ktoś chce zrobić coś, co nam nie odpowiada, czego nie rozumiemy, to nie znaczy, że przestanie, gdy usłyszy, że nie wolno mu o tym mówić, robić, myśleć. Myślimy, ze słuchamy ludzi, a nawet gdy słuchamy, nasze uszy wyłapują jedynie fragmenty..., które ochoczo dostosowujemy do siebie i swoich myśli...oczywiście n a t y c h m i a s t wypowiadamy to, co nam przyszło do głowy. Tak, tez popełniam ten błąd..Mam nadzieję, że niezbyt często. Prowadzisz bardzo mądry blog. Dziękuję za możliwość zapoznania się z nim... Postaram się czytać-słuchając... ;-)

    OdpowiedzUsuń