Kolejna przepustka. Cały czas w szpitalu. Dla mnie to dobrze. Polubiłam to miejsce, aż za bardzo...
Kolejni ludzie, kolejne przywiązania. ciągłe odejścia i pożegnania...
Aż zapomina się w czym zatraca się to wszystko... Cały czas żyję..Myślę, że TAM mogę. Czy zawsze będę skazana że wszędzie nie będę czuła się dobrze ? Skoro tam najwyraźniej się nad tym zastanawiam znaczy, że do tej pory bezsensownie próbowałam się przypasować.
Coraz bliżej do wyjścia ze szpitala Coraz bliżej do funkcjonowania w rzeczywistości...Czyli to własnie teraz przychodzi moment by na nowo poukładać sobie wszystko. Ostatnio coraz częściej bezczynnie wpatruję się w wybrany fragment nieba. Nachodzą mnie przy tym różne myśli... Ostatnio zrozumiałam, życie w swojej prostocie jest tak skomplikowane. Trzeba robić tylko to, czego od ciebie oczekują.
Nigdy...
Czeka mnie najwyraźniej stałe i utęsknione wyczekiwanie śmierci. Myślę, że ta jednak nie będzie tak łaskawa... Powinnam ją wykluczyć ze stałych oczekiwań? Zawsze na nią liczę, choć w duchu czuję, że nie powinnam. Co innego myślę, co innego przeżywam. Ważniejsza jest prawidłowa świadomość czy przekonanie emocjonalne ?
Zostawiam wszystko do rozwiązania. Z cierpliwością będę czekać na to, kiedy nadejdzie.
WelcomeAtChaos
Aż zapomina się w czym zatraca się to wszystko... Cały czas żyję..Myślę, że TAM mogę. Czy zawsze będę skazana że wszędzie nie będę czuła się dobrze ? Skoro tam najwyraźniej się nad tym zastanawiam znaczy, że do tej pory bezsensownie próbowałam się przypasować.
Coraz bliżej do wyjścia ze szpitala Coraz bliżej do funkcjonowania w rzeczywistości...Czyli to własnie teraz przychodzi moment by na nowo poukładać sobie wszystko. Ostatnio coraz częściej bezczynnie wpatruję się w wybrany fragment nieba. Nachodzą mnie przy tym różne myśli... Ostatnio zrozumiałam, życie w swojej prostocie jest tak skomplikowane. Trzeba robić tylko to, czego od ciebie oczekują.
Nigdy...
Czeka mnie najwyraźniej stałe i utęsknione wyczekiwanie śmierci. Myślę, że ta jednak nie będzie tak łaskawa... Powinnam ją wykluczyć ze stałych oczekiwań? Zawsze na nią liczę, choć w duchu czuję, że nie powinnam. Co innego myślę, co innego przeżywam. Ważniejsza jest prawidłowa świadomość czy przekonanie emocjonalne ?
Zostawiam wszystko do rozwiązania. Z cierpliwością będę czekać na to, kiedy nadejdzie.
WelcomeAtChaos
Zastanawiam się czy realne życie to nie jest taki trochę szpital? Tylko tam wiesz kogo spotykasz, a w życiu musisz zgadywać... Chociaż nie, w szpitalu też nie zawsze wiesz czy ktoś jest istotnie chory ... Tam jednak, mam wrażenie, jest wrażenie bezczasowości i niebytu w bycie nieco chaotycznym, choć wyznaczanym konsekwentnym zegarem. Tik tak. a jednak jakby w alternatywnej luce czasowej, gdzie odbicie jest lustrzane, a obraz ktoś zakleił mlecznobiałą folią, aby ukryć coś tak trochę nie-do-końca. Taki paradoks szpitalno-łóżeczkowo-korytarzowy. Ludzie mijają, zatem nie ma obaw przed nimi-przecież znikną..Przesuwają się jak postacie na ekranie, splątani swoimi historiami, opłakani własnymi różnobarwnymi łzami (pokruszonego serca, duszy,umysłu, ciała).. Zawsze można włączyć "pauza" i zatrzymać kogoś na dłużej, ale to mamy pod kontrolą. To Ty decydujesz. Takie moje rozważania i luźne refleksje wieczorne ;-) Dziękuję za możliwość pomyślenia. Idę myśleć dalej. Pozdrawiam serdecznie. Pięknie piszesz, masz obłędny styl, wyraźny i charakterystyczny.. EJCG
OdpowiedzUsuń