Miłość do ludzi to choroba ożywcza ale i dziwna zarazem. Nie opiera się na żadnych naukowych przesłankach. Nigdy nie będziemy jednak sami zdolni do tego aby w pełni kochać ludzi.Czasem tylko nachodzą nas pełne blasku przyćmienia, dobre przyćmienia. Wtedy nie widzimy tego co jest podstawą naszej odrazy i gniewu do społeczeństwa. Pozwólmy sobie, zamknąć oczy. Na to co złe, nieczyste i niewarte kierowania się tym lub osadzenia dokładnie, w ścianach głębokiej pamięci.
"A jednak zdarzają się zaćmienia, przerwy w jasnym obrazie spraw, "choroby oka", które sprawiają, że zdarza się ta dziwna rzecz: miłość. I chciałoby się położyć na środku drogi, całować stopy śmiertelników, wiązać sznurówki sklepikarzom i żebrakom, czołgać się pośród wszystkich zranionych i krwawiącym, dać spojrzeniu zbrodniarza biel ze skrzydeł gołębicy, być ostatnim z ludzi - przez miłość"
WelcomeAtChaos

<3
OdpowiedzUsuńKocham to w jaki sposób przedstawiasz na blogu świat realny... pisz dalej, z niecierpliwością czekam, aż pojawi się kolejny rozdział, bo to w jaki sposób piszesz przyciąga mnie bliżej do Ciebie.
OdpowiedzUsuńPS. Chciałam zapytać, czy jest możliwość, żeby jakoś się z Tobą skontaktować, albo może chociaż zobaczyć jak wyglądasz?
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Usuń